„Spiesz się powoli” – takie hasło, wielkimi zgłoskami, powinno zostać wyryte nad wejściem do siedziby spółki P4, operatora sieci Play. Powinno się też znaleźć nad biurkiem każdego pracownika tej spółki, a w szczególności nad biurkami pracowników działów marketingu, promocji i biura prasowego.
Gdyby pracownicy Play’a stosowali się do tej zasady w codziennej pracy, to z pewnością nie bylibyśmy świadkami tak wielu wpadek wizerunkowych, związanych z tą firmą.
Play szczególnie nie ma szczęścia do mediów społecznościowych. Nie tak dawno podpadł internautom żartując z losu psów w schroniskach i sugerując, że zwierzaka bardzo łatwo jest się pozbyć.
Uratowanie wizerunku zostało okupione sowitą darowizną na schronisko dla psów. I jak by się pan Marcin Gruszka, rzecznik prasowy operatora Play, nie tłumaczył i nie próbował przekuwać konsekwencji w sukces marki, to ta wiralowa kampania już na zawsze pozostanie przykładem nieprzemyślanych działań. No ale gdzie człowiek się spieszy, tam diabeł się cieszy, choć w tym przypadku raczej cieszą się bezdomne psy.
Czytaj dalej »
Dzisiaj był, podobno, najgorętszy dzień tegorocznego lata. Nie wiem czy to prawda, ale rzeczywiście tuż po godz. 10 termometr w samochodzie pokazywał 34 stopnie Celsjusza, a w ciągu tygodnia, o tej porze, zatrzymywał się na 30 stopniach Celsjusza.
Dzisiaj piątek, więc na wielu stołach gościły ryby i u mnie też. Dlaczego? Nie ma jednoznacznego wytłumaczenia tradycji jedzenia ryb w piątki.

W centrum Warszawy, pomiędzy dworcem Centralnym i Złotymi Tarasami stanął szklany sześcian. W środku ustawiono fotel, łóżko za parawanem, lodówkę i kuchenkę mikrofalową. Kolejna oryginalna kampania Ikea? – zastanawiali się przechodnie.






