Doprawdy, przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Uczciwość i rzetelność kupiecka nie jest już czymś oczywistym, a staje się przewagą konkurencyjną.
Wracając dzisiaj ze spaceru, zobaczyłem dużą reklamę biura turystycznego. W zasadzie nie wyróżniałaby się na tle podobnych – słońce, muszelki, uśmiechnięci ludzie – gdyby, zamiast niezapomnianych wrażeń lub gwarancji słońca, nie zapewniała „z nami na pewno wrócisz”. Aluzja do bankrutujących biur podróży jest bardzo czytelna.
Natychmiast przypomniało mi się ogłoszenie, które około 2 miesięcy temu widziałem na osiedlowym słupie. Swoje usługi zachwalała firma remontowa. Pod raczej standardowym zakresem usług był dopisek „my nie przerwiemy remontu Twojego mieszkania”. Nie ma zbyt dużego doświadczenia w tym temacie, ale podejrzewam, że fala emigracji polskich hydraulików postawiła wielu właścicieli mieszkań przed problemem niedokończonej instalacji wodno-kanalizacyjnej.
Warto też przyjrzeć się opakowaniom różnych produktów w sklepach. Szczególnie w alejkach z nabiałem. Coraz częściej towar jest zachwalany jako, po prostu, świeży.
Należałoby jeszcze wspomnieć Alior Bank, który swoim atutem uczynił uprzejmą obsługę klienta, ale nie będę tego robił, żeby nikt mi znowu nie zarzucił, że ta instytucja finansowa mi płaci.
A pointą niech będzie stary dowcip o herbacie:
Czterech klientów zamawia napoje w restauracji:
- Poproszę herbatę zieloną.
- Dla mnie indyjską.
- Ja poproszę o turecką.
- A ja obojętnie jaką, byleby była w czystej szklance.
Po chwili kelner przynosi herbaty:
- Który z panów zamawiał w czystej szklance??
Ten tekst to wyraz moich osobistych poglądów, nie należy go identyfikować z linią programową redakcji portalu Onet.pl



