
Jacek Zawadzki
Sprawdziłem się w roli tekściarza. Najpierw zostałem współpracownikiem, a wkrótce dziennikarzem etatowym.
Pisałem o wszystkim, co dotyczy Warszawy i warszawiaków, ale moją specjalnością stało się życie duchowe oraz… pogrzeby znanych osób.
Wiatr nieubłaganych zmian przesunął mnie z papieru do internetu. Zostałem redaktorem w portalu Gazeta.pl. Na szczęście mogłem kontynuować uprawianie dziennikarstwa, ale kręgu moich zainteresowań znalazły się sprawy ogólnokrajowe.
Przekonałem sie, że internet nie wyklucza bycia dziennikarzem. To tylko kwestia nośnika oraz dużo większych możliwości.
I tak trafiłem do OnetBiznes, redakcji ekonomicznej portalu Onet.pl. Tu znalazłem swoją niszę i zajmuję się transportem, infrastrukturą, nowymi technologiami oraz marketingiem i reklamą.
1 maja 2010 r. kończy się moja przygoda z Onetem. Wkrótce nowe wyzwanie, związane z marketingiem i social media.



