Mea culpa. Byłem zadowolonym użytkownikiem iPhona, a może nawet tzw. fanbojem.
Kiedyś, dawno temu, pewien „zły” człowiek dał mi pobawić się swoim iPhonem przez kilka godzin. Jeszcze w tym samym tygodniu miałem swojego i uznałem, że złapałem za nogi pana Boga świata smartphone’ów.
Niebawem zupełnie pożegnałem się z PC i systemem okienkowym, a cały mój komputerowy świat zamknął się w aluminiowej obudowie 13-calowego MacBooka.
Przez ok. 10 miesięcy mój Mac i iPhone stanowili zgrany duet. Do teraz.
Czy coś złego stało się z moim telefonem lub laptopem? Absolutnie! Oba urządzenia są w znakomitej formie. Ale niejaki Steve Jobs uznał, że już nadszedł czas, żebym wymienił mojego iPhona.
Już w ubiegłym roku pan Jobs dał mi taką możliwość i wysłał delikatną sugestię. Ale ja, człowiek zbyt małej wiary, zignorowałem te święte słowa i teraz nadszedł czas kary.
Read the rest of this entry »
W centrum Warszawy, pomiędzy dworcem Centralnym i Złotymi Tarasami stanął szklany sześcian. W środku ustawiono fotel, łóżko za parawanem, lodówkę i kuchenkę mikrofalową. Kolejna oryginalna kampania Ikea? – zastanawiali się przechodnie.




